Jane Austen

Ogród przyjemności Jane

Życie Jane Austen – jak może i życie każdego z nas- to niewyczerpane źródło inspiracji. Refleksja na obrzeżu świata. Zwykłe, codzienne medytacje- pełne małych, radosnych odkryć…
Czym jest dziś ów dumny, nieprzystępny świat bogatych pałaców, możnych arystokratów-kto 200 lat temu –ich wszystkich – próżnych i pustych pamięta? A jeśli wspomni- to jedynie dzięki skromnej, biednej córce pastora, której nie stać było na bywanie w tej krainie ,,vanity fair”.
Czyżby klasyczny przykład ,,Kopciuszka regencji”?
Biedna stara panna co haftuje, szyje i czasem pisze…
Życie bywa przewrotne. Skarby duszy Jane były z gatunku najcenniejszego z kruszców. Umiała zakląć swój mały świat w klejnot, który jak bursztyn opiera się falom czasu.
Ogród przyjemności Jane:
-radość z otrzymywania i pisania listów
– dzierganie i szycie
– przyjemność lektury
– radość gry na instrumencie
– popołudniowy śpiew
– delektowanie się pisaniem powieści
– rozmowa towarzyska – celebracja konwersacji – czasem delikatnej jak muślin nieraz błahej –lecz zawsze żywej-bez urządzeń – pośredników.
– – –

Spotkanie trzecie – w przestrzeni słów

Wygląd Jane to gratka dla wyobrażni.

Jest tyle na jej temat stron www, książek, oczywiście po angielsku (w Brytanii jest druga po Szekspirze) artykułów, lecz nie ma prawdziwego w 100% portretu. Szkic Cassandry – od tyłu – nie załatwia sprawy, a ten drugi podobno prawdziwy nie przedstawia zbyt wyraźnie osoby i nie jest dobry plastycznie.

Czy te słowa mają być jej wizerunkiem – nie raczej obrazem fascynacji życiem słów. Trwania – pomimo. Śladów czyjegoś istnienia. Jej pasji pisania, która trwa ponad czasem.

Kim byłaś Jane? Piszącą przy małym stoliczku, wstydliwie – stale bez pieniędzy – planująca kolejne suknie – paszporty do lepszego świata – ciągle w poszukiwaniu prawdziwej ,,love”, nieodmiennie kojąca samą siebie szczęśliwymi zakończeniami z udziałem panów Darcych czy Wentworthów.

Czytaj dalej

Wieczór drugi

Mrok pokoju rozświetlają wątłe płomyki świec – kobieca postać pochyla się nad okrągłym stolikiem. Coś pracowicie pisze. Jej zamyślone oczy błądzą po pociemniałych ścianach skromnego pokoju- może zastanawia się co panna Bennet ma odpowiedzieć Darcy’emu, a może pisze list – nie wiedząc czym staną się kiedyś dla potomnych te zapisane jej starannym pismem kartki.

Czytaj dalej

Jane Austen – Popołudnie pierwsze

W mojej galerii ciekawych kobiet zagląda dziś jane Austen-spójrzmy jak toczyło się życie w jej saloniku…

Popołudnie pierwsze

Nieśmiałe promyki słońca igrały na ścianie gdzie tapeta w lewo dostrzegalne herbaciane róże zdała się na moment ożywać to senne popołudnie. Skromny pokój – okrągły stolik – proste fotele przy kominku stare sztychy na ścianach (sceny z polowań angielskiej prowincji) zastygły jak co dzień o tej porze w oczekiwaniu. Niedługo pora na herbatkę. Rozłożona robótka Jane czeka cierpliwie na swą twórczynie – zaglądnijmy co też tym razem nasza droga panna Austen dzierga lub szyje – o, woreczek do robótek dla bratowej. Obok kartka z napoczętym wierszem dla niej: ,,Ufam, że ten woreczek, Nie darmom Ci uszyła I przy codziennym szyciu Będzie to pomoc miła…”W powietrzu gęstnieje coraz głośniejszy gwar wielu głosów. Zaraz wejdą do salonu, zaraz służąca poda herbatę – wielebny George Austen ojciec rodziny z roześmianą żoną Cassandrą potem James – najstarszy, za moment pojawi się, serdecznie i głośno o czymś rozprawiający Edward, przekomarzający się z Henrym, a sporą chwilę po nich do saloniku wsuną się cichutko siostry – Cassandra i Jane, szepcząc swe sekrety…

Kończy się wiek XVIII – o czym mogli rozmawiać wówczas ludzie, co robić w czasie popołudniowej herbaty? Nie istniało radio, TV i komputery.-Kjak można było tak żyć? Grać na klawikordzie. Spotykać sąsiadów, szukać mężów na balach i wieczorkach. Ludzie we własnych wnętrzach i oczach innych szukać musieli rozrywki – wiedzy – i ciepła.

Kuknijmy przez uchylone okno znów do saloniku. Trwa ożywiona rozmowa, Jane pochylona, w kąciku uważnie czyta, jej bystre oczy szybko chłoną poszczególne słowa – widać, że konwersacja mało ją zajmuje bowiem… ,,Każdy czy to dżentelmen, czy dama, kto nie znajduje przyjemności w dobrej powieści, musi być nie do wytrzymania głupi”.  Nikt nie zwraca uwagi na czytającą Jane, jest w rodzinie kochana jak wszyscy, ale traktowana pobłażliwie -wydanie za mąż, dobra partia – oto co zaprząta głowy jej rodziców. Nikt specjalnie się nie przejmuje jej pisaniem – ot takie tam fanaberie panieńskie… Zachodzące słońce wyzłaca powoli twarze siedzących w salonie, przez otwarte okno wpada świergot ptaków niczym radosne dźwiękowe dopełnienie gwaru ożywionej rozmowy. Drży stara angielska porcelana na stoliku, a słońce obejmuje ją w posiadanie na krótkie momenty tych niewypowiedzianie ciepłych płynnych miodem ciepłego powietrza – rozleniwionych chwil lata. Jane zamyka książkę i kieruje się do swego pokoju… Zbliża się wieczór, trzeba zapalić świece.

Przełącznik języka
Sklepik
Polecam moją książkę
rady-dla-urody.jpg
Warsztaty inspirowane książką

Warsztaty inspirowane ksiażką ,,Ogród wyobraźni hrabiny von Arnim”

Niezwykłe spotkanie, które zabierze Panie w świat literatury pachnący różami i leśnymi duktami… zaproszenie do pałacu Elizabeth, angielskiej pisarki zamieszkałej na przełomie XIX/XX w w pałacu pod Szczecinem, która z pasją i miłością tworzyła swój ogród.

Więcej...

Mój mini poradnik
rady-dla-urody.jpg
Tworcza Akademia Kobiet TAK Kraków