Moje pisanie

Serca matek

Ukrzyżowane

serca matek

na szarych

krucyfiksach dni

 

różańce z łez

kopnięte w kąt

synowskim butem

ze strachu

drżą

 

skała

Zastygłam jak skała –

Grają we mnie melodie

lecz ja nie jestem muzyką

dźwięczą ludzkie odgłosy

lecz ja

nie jestem dźwiękiem

Migoczą emocje

jak światła nocnych pociągów

ale ja

nie jestem nimi

– – –

Niczym kamień przydrożny

 trwam

w  bezczasie

tęsknoty

Samotność w Rytrze

W małej chatce uczepionej wzgórza
Gości lipcowa zieleń
miejscowy dzięcioł
pracowicie opukuje
pień buka
a spłoszona salamandra
pełznie po kamieniu…
– – –

Otrząsnąć się z małości innych.
zapamiętać-na chwile codzienne i świąteczne.
oto co może nas uratować
duchowość materii,
przejrzysta lekkość przedmiotów bliskich sercu
surowych prostotą ziemi-
ciepłych gorącem domowego ogniska
I pięknych pieszczotą dla oczu .
Duchowość materii
urodzona z najczystszej wizji artysty
co kształt powietrza przyobleka w postać
– – –

Przychodzimy
odchodzimy
na paluszkach
drobnych
zmierzchu
i błądzimy
i pytamy
ile zostało minut
jeszcze

Ogród przyjemności Jane

Życie Jane Austen – jak może i życie każdego z nas- to niewyczerpane źródło inspiracji. Refleksja na obrzeżu świata. Zwykłe, codzienne medytacje- pełne małych, radosnych odkryć…
Czym jest dziś ów dumny, nieprzystępny świat bogatych pałaców, możnych arystokratów-kto 200 lat temu –ich wszystkich – próżnych i pustych pamięta? A jeśli wspomni- to jedynie dzięki skromnej, biednej córce pastora, której nie stać było na bywanie w tej krainie ,,vanity fair”.
Czyżby klasyczny przykład ,,Kopciuszka regencji”?
Biedna stara panna co haftuje, szyje i czasem pisze…
Życie bywa przewrotne. Skarby duszy Jane były z gatunku najcenniejszego z kruszców. Umiała zakląć swój mały świat w klejnot, który jak bursztyn opiera się falom czasu.
Ogród przyjemności Jane:
-radość z otrzymywania i pisania listów
– dzierganie i szycie
– przyjemność lektury
– radość gry na instrumencie
– popołudniowy śpiew
– delektowanie się pisaniem powieści
– rozmowa towarzyska – celebracja konwersacji – czasem delikatnej jak muślin nieraz błahej –lecz zawsze żywej-bez urządzeń – pośredników.
– – –

Bez tytułu

W małych
dusznych pokoikach
kolorowych willi
leżą cicho
staruszkowie
-nikt im nie jest już nic winny

dzień
jak niepotrzebny
prezent
leży nieodpakowany
W przedpokoju nieistnienia
szepczą
swe
modlitwy
na spacery tez nie chodzą
bo zapomną wrócić
wnuki ich nie oglądają
dziadki mogą tak nabrudzić
małe duszne pokoiki
wielkich dumnych willi
stacje ciche to
ostatnie
naszej tu wędrówki

Przełącznik języka
Sklepik
Polecam moją książkę
rady-dla-urody.jpg
Warsztaty inspirowane książką

Warsztaty inspirowane ksiażką ,,Ogród wyobraźni hrabiny von Arnim”

Niezwykłe spotkanie, które zabierze Panie w świat literatury pachnący różami i leśnymi duktami… zaproszenie do pałacu Elizabeth, angielskiej pisarki zamieszkałej na przełomie XIX/XX w w pałacu pod Szczecinem, która z pasją i miłością tworzyła swój ogród.

Więcej...

Mój mini poradnik
rady-dla-urody.jpg
Tworcza Akademia Kobiet TAK Kraków